Idę tą ponura Łodzią i widzę tę ścianę , więc idę ku niej. I tak stoję przed nią na mrozie i się gapię, a na mnie gapi się policjant w wozie. Po chwili wysiada i pyta się: "Na co tak pani się gapi?" Odpowiadam: "Na marchewkę" No comments. Pogapił się ze mną.
1 comment:
Idę tą ponura Łodzią i widzę tę ścianę , więc idę ku niej.
I tak stoję przed nią na mrozie i się gapię, a na mnie gapi się policjant w wozie. Po chwili wysiada i pyta się: "Na co tak pani się gapi?" Odpowiadam: "Na marchewkę"
No comments. Pogapił się ze mną.
Dzięki. Jesteś Zuch.
Post a Comment